Sahara

Afrykańska Sahara jest emocją niewyobrażalną. Potrafi armią drobin zgładzić wszelkie istnienie. Lękając się jej władzy, człowiek zauroczony pragnie choć dotknąć ten doskonały powab, potem wielbi ekstazę… i ostatecznie zostaje wiernym kochankiem pustyni, którego ta potęga zawsze wyniszczy. Wiem to z autopsji, z wielu pobytów w niemal orgiastycznych pieszczotach piachu.

Continue ReadingSahara

Panta Rei

Znajomy przedsiębiorca kamieniarski Ryszard S. zaprowadził mnie na jeszcze ciepłą mogiłę profesora Romana Aftanazego na Cmentarzu Powązkowskim. Rok jest zatem 2004. Nieboszczyk miał jedno tylko życzenie w temacie „Kresu”, aby na mogile zaistniał przypisywany Heraklitowi zwrot „Panta Rei

Continue ReadingPanta Rei

Chronos

Natura nigdy nie zachowuje się dyplomatyczne. W taki pamiętny dzień, zwany All Hallows Een (Wieczór Wszystkich Świętych) - a w skrócie Halloween i kolejny Dzień Wszystkich Zmarłych - powszechnie zwany Zaduszkami ("Dziady"), mam poczucie bytu bez czasu - jak celtyccy druidzi i tę samą ich trwogę przed potężnym Królestwem Śmierci Samhaja.

Continue ReadingChronos

Danse Macabre

Rok 1992 zdominował urokliwy przymus zainspirowany przez inwestora Jerzego Kolanowskiego, który swoją niezwykłą osobowością przyfrunął na cokoły autentycznego twórczego natchnienia. Upamiętnienie dotyczyło zmarłej matki.

Continue ReadingDanse Macabre

Narodziny trunku

Zamówienie było banalne...”gałązka jarzębiny”... i tyle. Musiałem poszukać w temacie radości. W modelu poprawiałem naturę, dowiązując fragmenty, poszukiwania dokumentowałem cyfrowo. Brakowało jednak czegoś - tej właśnie „frapuszki”.

Continue ReadingNarodziny trunku

Portret matki przyjaciela

Przyjaciel - archeolog Bogdan Żurawski (ponad 30 lat znajomości) wpadł niepokojem wiedziony. Zamówił portret matki nieboszczki i opowiadał jak przez siedem dni umierała i jak pragnie, abym wskrzesił Tę, co odeszła. Twórczość to boski zawód, czynić trzeba z niczego. Siedem dni trwać to będzie - jak stworzenie świata, jak konanie – zmuszę ten okres do mijania w upamiętnieniu.

Continue ReadingPortret matki przyjaciela

Rozlewiska Rzeki Styks

„Rozlewiska Rzeki Styks” to nostalgiczna tęsknota za płowiejącymi w pamięci zdarzeniami, które niknąc skomlały o cokół. Zdążyłem wtedy zmieszać dwa wielbienia, jedno Pana Rzędary – plecy dziewczyny patrzącej w ciecz zapomnienia… jedyne pragnienie poważnie chorego zamawiającego. Tylko plecy.

Continue ReadingRozlewiska Rzeki Styks